O przechrztach żydowskich i ich obecności w Cerkwi Prawosławnej

Za: http://www.3rm.info/27119-o-kreschenych-evreyah-i-ih-prebyvanii-v-pravoslavnoy-cerkvi.html

Źródło: http://rusprav.org/biblioteka/AntisemitismForBeginners/AntiSemitismForBeginners.html

Data publikacji: 10.08.2012

Tłum.: RX

„Nikt na świecie nie potrafi tak „szczerze i otwarcie”, patrząc nam w oczy, lepiej powiedzieć: „ja jestem Rosjaninem” albo „ja jestem chrześcijaninem”, jak zrobi to żyd.”

W Świętej Cerkwi nie ma ani Greka, ani żyda, ani Rosjanina, ani Ukraińca, ani Białorusina.

W Cerkwi zmniejsza się znaczenie narodowości, wszyscy jedno, narodowościowo równi. Wszyscy są bożymi poddanymi. I to stanowisko jest najwyższą prostotą, wielkością i szlachetnością, jakie człowiek mógł tylko osiągnąć. U Boga nie ma narodowości, nie ma narodowej wyjątkowości i u dzieci bożych. Jednakże w codziennym życiu, które upływa w posępnym półmroku naszego niedowiarstwa, w marnotrawnym oddaleniu od Ojca, my wszyscy rozróżniamy, świadomie lub nieświadomie, z pozytywnej lub negatywnej strony, jeden drugiego, według narodowości. W prawosławnym środowisku rosyjskim, uświęconym cerkiewnością, narodowość nie ma praktycznie znaczenia jako wyróżnik. Tym nie mniej narodowość nadal przedstawia sobą w pełni określone, dane nam od narodzin, charakterystyczne cechy genetyczne umysłu i duszy. Te cechy odzwierciedlają naszą narodową mentalność, naszą kulturową i psychiczną tożsamość, które trzeba koniecznie uwzględniać w kontekście relacji międzyludzkich. Narodowe odrębności powstają w rezultacie długiego tworzenia się stałych duchowych i materialnych (społeczno-historycznych) warunków życia. Religia jako podstawa kultury, wśród wielu tworzących narody czynników, odgrywa zasadniczą rolę. W pewnym sensie narodowość jest wyrazem religijności poprzez charakter danej, powstałej grupy etnicznej. Właśnie w tym sensie mówi się często: Azerbejdżanie-muzułmanie, Niemcy-protestanci, Rosjanie, Serbowie-prawosławni, Francuzi-katolicy. Z tej przyczyny narodowości jednej wiary są znacząco bliższe sobie niż narodowości składające się z przedstawicieli różnych religii. Jedną z właściwości żydowskiej „narodowej” świadomości, ważnej, w naszej opinii, dla każdego narodu w łonie którego mieszkają żydzi, jest kwestia podwójnego standardu zachowywania się żydów. Żydostwo charakteryzuje się szczególnie, wypracowaną w ciągu wielu wieków, plemienną psychiką działającą w dwóch, wzajemnie wykluczających się trybach:

– Zachowanie się wśród współplemieńców

– Zachowanie się na zewnątrz żydowskiego środowiska. Każdy żyd wie jak zachowywać się w swoim środowisku i co trzeba mówić swoim i jak zachowywać się w stosunku do gojów, co można i co trzeba mówić nie-żydom. We wspomnieniach o swoim dzieciństwie, napisanych, ogólnie mówiąc, nie tak dawno bo w latach 70-tych ubiegłego wieku, Mojsiej (Mojżesz) Altman, znany sowiecki filolog, pochodzący, według jego własnych słów, z rodziny „gorliwych chasydów”, przytacza epizod ilustrujący to co nazywa się, „z pierwszej ręki”, podwójnym standardem żydowskiego zachowania. „…kiedy już będąc w pierwszej klasie gimnazjum”- pisze Altman- „powiedziałem, że w przeczytanym przeze mnie opowiadaniu napisano, że kapitan Bonn umarł a przecież kapitan nie był żydem, więc trzeba było napisać „zdechł” a nie „umarł”, to wtedy ojciec lękliwie ostrzegł mnie żebym z takimi poprawkami w gimnazjum nie występował” (M.S.Altman-„Razgowory s Wiaczesławom Iwanowym”, str. 293). Poniżej Altman szczerze wyznaje i o samej atmosferze panującej w żydowskiej rodzinie: „Do nie-żydów babcia (zresztą tak jak i całe miasteczko) odnosiła się z najwyższą pogardą, prawie nie uważała ich za ludzi. Oni, była przekonana, nie mają duszy (mają tylko ducha oddechu). Każdy rosyjski chłopiec nazywany był „szejgiec” czyli „brud, plugastwo”.

I kiedy zapytałem babcię, czy, kiedy nadejdzie Moshiah, będą istnieć inne narody to ona powiedziała: „Będą, albowiem kto, jak nie oni, będą nam służyć i na nas pracować? (ibidem, str. 318). Nikt na świecie nie potrafi tak „szczerze i otwarcie”, patrząc nam w oczy, lepiej powiedzieć: „ja jestem Rosjaninem” albo „ja jestem chrześcijaninem”, jak zrobi to żyd.

Jest w tym wielowiekowa szkoła przetrwania w obcym środowisku. Podwójny standard lub podwójna moralność rozpowszechnione są, jak wiadomo, w środowisku przestępczym gdzie prawa „honoru i uczciwości” w środowisku swoich świetnie i zgodnie współżyją z tyranią, okrucieństwem i podłością w stosunku do reszty ludzi. Kwestia obecności żydów w Cerkwi jest bardzo skomplikowana z etycznego punktu widzenia. Prawosławie jest religią zbawienia duszy człowieka, oczyszczenia go od grzechu albowiem Jezus Chrystus, nasz Władca, przyszedł na ten świat zbawić nie sprawiedliwych ale grzeszników. W tym sensie my powinniśmy przyjmować ten fakt, że do nas, niedołężnych, ginących od grzechów i oczekujących zbawienia, dołączają inni pragnący zbawienia. Ratować się razem, walczyć razem z diabłem jest lżej, nie ma wątpliwości. Z drugiej strony, nie każdy, który mówi „Panie…” jest wierzący. Nie wolno zapominać, że Prawosławie, duchowo, jest religią antyżydowską. Z Prawosławiem siły Zła prowadzą już tysiącletnią walkę.

Wrogowie rodzaju ludzkiego zwą je „judaizmem dla czerni” (Beaconsfield) wykorzystując, jako ulubioną broń, łgarstwo, ciemnotę, nieuctwo, hipokryzję, świetnie wiedząc, że Prawosławie to duchowe antyżydostwo. Prawosławie jest w istocie przywilejem arystokratów ducha, religią wybranych (niewielkiej liczby wybranych z wielu wezwanych). I być pośród prawosławnych, w różny sposób zawładnąć ich zaufaniem i ich duszami, oto jakie od dwóch tysiącleci jest pożądliwe i niespełnione marzenie diabła i oczywiście jego synów. Jak zachodzi penetracja żydów środowiska chrześcijańskiego ilustruje dobrze słynny, starożytny list księcia żydów konstantynopolskich do swoich współplemieńców we Francji w którym udziela rady wielkich rabinów: „co do tego, że król francuski zmusza was do przyjęcia chrztu to przyjmujcie go skoro nie macie sił żeby postąpić inaczej ale warunkiem jest to żeby prawo mojżeszowe zachowało się w waszych sercach…a co do tego, ze chrześcijanie niszczą wasze synagogi to uczyńcie dzieci wasze kanonikami i duchownymi ażeby one niszczyły kościoły chrześcijan”. W innym wyznaniu, które zabrzmiało już w naszych czasach, z ust jednego z moskiewskich, żydowskich swiaszczenników (prawosławny kapłan), widoczna jest ta stara rada wielkich rabinów w swoim rzeczywistym wcieleniu: „Ja jestem prawdziwym i szczerym pasterzem waszych owiec”– mówi „prawosławny brat w Mojżeszu”- „I wasz mesjasz jest prawdziwy. Ale to wasz mesjasz. Urodził się w żłobie dla bydła, w hańbie się urodził, w hańbie był ukrzyżowany jako przykład dla was, idźcie więc za Nim. A ja nie przeszkadzam ale pomagam wam naśladować Go. A nasz mesjasz przyjdzie i on nie będzie się krzyżował, on będzie królował”. Jaka złowieszcza „szczerość”! Życie, niestety, pokazuje, że powyższe słowa nie są puste. Trzeba o tym wiedzieć i zapamiętać sobie dobrze. Jednakże co niemożliwe dla człowieka to możliwe dla Boga. Bóg stworzył świat z niczego i czy On nie będzie w stanie zmienić serca każdego kto do Niego pragnie powrócić? Rosjanie przyjmowali i przyjmują do środowiska prawosławnego otwartych i szczerych żydów, których przyzywa na służbę Bóg. Tak jak i święty Paweł był kiedyś Saulem. A wśród samego rosyjskiego narodu, zwłaszcza obecnie, wśród etnicznych Rosjan, jest wiele osób duchowo zarażonych judaizmem. A cała nasza rzeczywistość nie jest tak znowu optymistyczna jak nasze rozważania. Niektórzy spośród swiaszczenników (prawosławny kapłan) posiadający doświadczenie w obcowaniu z żydami są przekonani co do tego, że żydzi, od dzieciństwa wychowywani w tradycjach antychrześcijańskich i następnie wchodzący do środowiska prawosławnego, wnoszą do niego rozkładowego ducha judaizmu. Są oni przekonani, że Cerkiew w stosunku do nich musi, przede wszystkim, być nadzwyczajnie ostrożna i przewidująca zanim ich ochrzci w prawosławnej wierze i musi, tym bardziej, być szczególnie przewidująca przed dopuszczeniem ich do stanu duchownego.

W prawosławnych monasterach i świątyniach widzimy dzisiaj wielu żydów. Czy warto aby w świątyni był przeor z żydów, tak jak teraz, kiedy jak grzyby po deszczu, pojawiają się żydzi w klirosie (miejsce chóru w cerkwi), w storożach, jako ałtarnicy (ministranci), diakoni…  Za sprawą całego tego poręczenia lub „prawdziwego internacjonalizmu”, z jakąś nieuchwytną łatwością, zajmują oni kierownicze stanowiska w monasterach i świątyniach, pracują oni na stanowiskach w Prawosławiu, nie kryjąc prawie lub nie umiejąc ukrywać, że w ich duszy jest coś ważniejszego od tego czemu służą zewnętrznie…

Ale co poradzić, jeżeli my, mając prawdziwą religię, nie możemy w pełni, należycie służyć swojemu Bogu, wszyscy gdzieś leniwie oddalamy się i zbaczamy, czegoś szukamy, a żydostwo już dzisiaj, zdaje się, że w nic nie wierzące, nie znające żadnej religii, wykazuje bezprecedensową aktywność i międzynarodową solidarność i celowość działania. Oczywiście, samo w sobie, żydostwo nikogo nie interesuje. Niepokoi natomiast los wielkiego narodu rosyjskiego, który żyje już drugie stulecie pod śmiercionośnym, hipnotycznym wpływem żydostwa. Pod jego władzą ideologiczną, polityczną i finansową.

Pod wpływem żydostwa, które nie spocznie dopóki nie wyciśnie ostatnich soków ze znienawidzonego, przez niego, narodu, dopóki nie wyssie z niego całej duszy a w zamian pozostawi „ducha-oddech”…

Zresztą los to sąd boży i najpierw czeka nas to czego pragnie i co wie Bóg i jeżeli nie „tutaj i teraz”, to przed Tronem Bożym naród rosyjski ma wielu orędowników i patronów, którzy nie pozwolą spełnić się najgorszemu czyli przygotowaniu miejsca w piekle po zakończeniu życia na Ziemi.

*****************

Na deser zapraszamy na znakomity seans z filmem pt: „Wyspa”

Film z 2006 r., produkcji rosyjskiej, w reżyserii Pawła Łungina.

Rok 1942, II wojna światowa. Niemiecka marynarka zajmuje radziecki holownik na Morzu Białym. Młody, przerażony marynarz zdradza przyjaciela i zabija go na żądanie wroga. Myśli, że w ten sposób uratował własne życie, ale niespodziewany wybuch zatapia statek.

Rok 1976. W małym klasztorze ukrytym na wyspie na Morzu Białym zbierają się rozbitkowie katastrofy morskiej. Czekają na pomoc Anatolia – starego mnicha, który znany jest jako uzdrowiciel i prorok. On sam uważa się jednak za wielkiego grzesznika. Jaki jest związek między historią młodego marynarza i tajemniczym mnichem?

Gdzieś na północy Rosji w niewielkim prawosławnym klasztorze mieszka wyjątkowo nietuzinkowy człowiek. Jego dziwaczne zachowanie dezorientuje i wprawia w zakłopotanie jego braci mnichów. Ci, którzy odwiedzają wyspę, wierzą, że posiada on moc uzdrawiania, egzorcyzmowania demonów i przepowiadania przyszłości. On sam jednak uważa się za człowieka niegodnego szacunku z powodu grzechu, który popełnił w młodości. Film jest przypowieścią, która łączy realia życia codziennego w Rosji z rytuałem zakonnym i porządkiem zajęć w klasztorze.

Reżyser Paweł Łungin i operator Andriej Żegałow w migoczącym świetle odmalowali niezwykłe obrazy skalistego obozowiska na krańcu ziemi i galerię zamieszkujących go wynędzniałych dusz. Nakręcili również naprawdę imponujące sceny w wypełnionej bizantyjskim przepychem i ikonami cerkwi.

MFF Wenecja 2006

5 thoughts on “O przechrztach żydowskich i ich obecności w Cerkwi Prawosławnej

  1. piecia

    Osobiście polecam film ‚Ostrov’. Dla wielu niektóre elementy będą pewnie niezrozumiałe, także proszę pytać śmiało. Dużo prawosławnych odwiedza ten serwis także nie krępować się.
    Pozdrawiam

  2. mars

    Autor napisal:
    „Religia jako podstawa kultury, wśród wielu tworzących narody czynników, odgrywa zasadniczą rolę. W pewnym sensie narodowość jest wyrazem religijności poprzez charakter danej, powstałej grupy etnicznej.”
    Mars odpowiada:
    Podstawa kultury czlowieka jest jego miejsce urodzenia, jezyk/gwara, lokalne obyczaje, wierzenia etc.
    Religia nie jest podstawa kultury, ale stanowi czesc kultury danego narodu i w mniejszym lub wiekszym stopniu wplywa lub oddzialywuje na dany narod, zachowanie i postepowanie czlonkow danego narodu, podobnie jak w czasach istnienia wierzen w bostwa.

  3. mars

    c.d.
    O pochodzeniu etnicznym czlowieka decyduje jego wlasne DNA, niezaleznie od wyznawanych pogladow i tak np. Zyd nigdy nie bedzie Slowianinem, nawet gdyby posiadal obywatelstwo jednego z panstw slowianskich, jasne wlosy i przeszedl na chrzescijanstwo.
    Zyd zawsze pozostanie Zydem niezaleznie od miejsca urodzenia/pobytu, koloru skory, klimatu i wymieszania sie z gojami i dowodow na to dostarczyly ponad 30-to letnie badania naukowcow.
    Dlatego teoria przedstawiona przez Autora jest bledna.

  4. mars

    Rita,
    Ogolowi Polakow trzeba podniesc poziom SWIADOMOSCi MARODOWEJ, poniewaz zydowska propaganda swiecka i koscielna wyrzadzila im wielkie spustoszenie w ich mozgach przez dwa ostatnie pokolenia.
    Moje haslo „Madry Polak to swiadomy Polak”, ktore wymyslilem w polowie lat 1990-tych w celu skonczenia z 450-letnim stereotypem pochodzacym z fraszki J.Kochanowskiego pt. „Madry Polak po szkodzie” (przed szkoda i po szkodzie glupi), stalo sie dla mnie wyzwaniem do dzialania.
    Najprostsza metoda na zwalczanie klamstwa i zla jest podawanie PRAWDY, ktora demaskuje wszelkie squrwysynstwo jakie panoszy sie na planecie Ziemia i ma sile wieksza od czolgow.
    Polecam strone:
    http://forum.suwerennosc.com/viewforum.php?f=35

Możliwość komentowania jest wyłączona.