Mitt Romney proponuje szantaż wobec krajów arabskich

Źródło: http://autonom.pl

Rycerz postępu i demokracji, Mitt Romney, doświadcza katharsis

Arabska wiosna ludów cieszyła się jawnym bądź zakamuflowanym poparciem Zachodu, gdyż na stałe miała ulokować zrewoltowane kraje w obszarze interesów państw neoliberalnych. Tymczasem obalenie starego porządku i częściowa pluralizacja światopoglądowa ujawniła, że nastoje egipskiej ulicy są antyamerykańskie.

Niedawne demonstracje w tym kraju wzbudziły spory niepokój wśród opinii publicznej i establishmentu USA. Głos zabrał w tej sprawie sam kandydat na prezydenta, Mitt Romeny. Jego propozycje dotyczą radykalnego ograniczenia pomocy ekonomicznej dla państw arabskich – jak lakonicznie stwierdził „których polityka rozmija się z celami USA”. Oznacza to, że państwa, które otwarcie nie zgodzą się na podrzędność w jednobiegunowym światowym układzie i nie przyjmą roli wasala wobec USA, nie otrzymają żadnej formy pomocy niezbędnej do rozwoju gospodarczego.

Szantaż ten najpewniej ma uniemożliwić jakiekolwiek akty solidarności krajów arabskich w związku z prawdopodobną inwazją wojsk izraelskich na Iran. Może być o tyle skuteczny, że potencjalne państwa, które mogą wyrazić protest zaliczane są do grona państw rozwijających się (m.in. wspomniany Egipt) i pomoc z zewnątrz to jeden z główniejszych stymualtorów ich gospodarczej ewolucji.

Ponadto Mitt Romney postawił drugi warunek – pomoc ma być udzielana krajom, które zezwolą na napływ amerykańskich inwestycji na swoje terytorium i dodatkowo zniosą wszelkie bariery ochronne w handlu USA. W zglobalizowanym świecie dla gospodarek tzw.„państw peryferyjnych” oznacza to przykładowo ekspansję modelu wolnorynkowego, który to eliminuje dotychczasowe gałęzie gospodarki i tym samym generuje bezrobocie, wzrost liczby emigrantów i brak prawnej osłony dla rodzimego wytwórstwa.

na podstawie: money.pl

Zobacz także:

Obama i Romney walczą o względy Żydów

3 thoughts on “Mitt Romney proponuje szantaż wobec krajów arabskich

  1. Solar

    Rycerz – Idealne określenie. Tak czy inaczej … jest jak w Polsce. Brak alternatywy dla wyborców.

  2. Polak

    „… z prawdopodobną inwazją wojsk izraelskich na Iran…” Izrael nie przeprowadzi żadnej inwazji na kraj o niedostępnych górach, powierzchni 1,6 mln km2 i 70-milionową populacją. Jedynie w gre wchodzą naloty a i te bez pomocy amerykańskiej nie mają szans powodzenia. Iran swe obiekty nuklearne ukrył kilkadziesiąt metrów pod ziemią i będzie rozwijał swój program cywilny i nikt mu nie przeszkodzi. Inspektorzy MAEA są na miejscu i jakoś nie alarmują że program służy celom wojskowym. Żydzi chcą wojny z innego powodu. Ale jakoś media nie interesują się stanowiskiem MAEA tylko cały czas powtarzają że państwo Persów jest zagrożeniem, wspiera terroryzm (stara bajka:) ) i przewijają się wzajemne groźby.

    A co do Amerykanów to niech lepiej zajmą się pomocą dla własnych obywateli, bezrobocie 8,3 %, strzelaniny na ulicach, narkotyki dotępne niemal na każdej ulicy a ilu Amerykanów żyje na progu ubóstwa? Czyż ta liczba nie idzie w dziesiątki milionów a konkretnie 36 mln ?
    Skoro Izrael chwali się swym sukcesem gospodarczym że są w stanie nawet wykupować konkretne kraje plus Manhattan to może rolę się zamienią i Żydzi zaczną wspierac finansowo swych dobroczyńców czyli amerykańskiego podatnika? Nigdy nie słyszałem aby Izrael udzielił komuś pomocy gospodarczej, oni są od brania. Dziwne że skoro 12 % Amerykanów żyje w ubóstwie nie doszło do jakiś ogólnonarodowych zamieszek.

Możliwość komentowania jest wyłączona.