Polska historia dla Polaków

Artykuł usunięty z pierwotnego źródła. Admin

Źródło : http://www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/8151/

Za: http://www.polskaofensywanarodowa.fora.pl

Robert Larkowski

W kręgach historycznych, politycznych i kościelnych o proweniencji niekoniecznie tradycyjnej i polskiej, sklecono pewnego rodzaju dziejowy dyktat etyczny i dokonano przyzwolenia na popełnianie zbiorowego, narodowo-rodzinnego samobójstwa w imię ratowania poszczególnych członków tzw. ludu wybranego. Problem jest wielowątkowy, lecz w zasadniczych punktach uderza w narodowo-polskie rozumienie historii i tworzy wybiórczą moralność, która pod płaszczykiem propagowania postawy poświęcenia człowieka za człowieka, dzieli ich na lepszych i gorszych.

Historia Polski w latach 1939-1945 jest o tyle zasadnicza, iż ukształtowała naród w ogniu wspólnych, ponadklasowych doświadczeń. Cierpiał na równi chłop, robotnik arystokrata, często również walcząc i ginąc ramię przy ramieniu. Była to nasza wojna, która zrodziła wspólnotowych bohaterów, spójną wizję takich samych losów i nie może stanowić trzeciorzędnego planu dla historii mniejszości żydowskiej związanej z holocaustem. Nie ma naszych bohaterów, ofiar, strat i poległych – są tylko ofiary żydowskie i ich wizja skrzywionej rzeczywistości, gdzie Niemcy do spółki z Polakami wymordowali 6 milionów (zobacz koniecznie: mit 6 milionów/admin) starozakonnych.

Taki obraz pokutuje na całym świecie, zdominowanym przez syjonistyczną propagandę. W ten oto sposób rodzą się plugawe i antyhistoryczne płody literackie i filmowe, pełne wyzutych z człowieczeństwa, brudnych i dzikich Polaków, którzy w czasie wojny pili wódkę i kradli, a w wolnych chwilach zajmowali się hobbistycznie wyłapywaniem niedobitych przez hitlerowców Żydów. Warto również zauważyć, że w tego typu twórczości niemiecki nazista stoi o wiele wyżej pod względem kultury i zachowania od Polaka. Jest to stara żydowska fascynacja Niemcami – oazą cywilizacji i kultury – przeciwstawianymi bardzo często barbarzyńskiemu Wschodowi z niedomytym i niepiśmiennym Polakiem na czele. Niewiele w zmianie tego obrazu uczynił holocaust (coraz wyraźniej obierany jako mit założycielski Izraela), a umocniły go raczej historyczne fałszerstwa w rodzaju Kielc lub Jedwabnego, które ożywiły proniemieckie i antypolskie sentymenty wśród Żydów.

Mechanizm obronny czynników rządowo-edukacyjnych z „polskiej” strony, podsyca żydowski antypolonizm. Wymyśla się przy medialnych trąbach „polskich” sprawców mordów na Żydach, zaś głównym rodzimym bohaterem II wojny światowej nie jest żołnierz, partyzant, cywilny sabotażysta i ogólnie polski ruch oporu – ale Polak ratujący Żyda lub większą grupę Żydów. Tylko ów nadczłowiek ukrywający potomków narodu wybranego jest kojarzony jak bohater. Jego pokazuje się w kinie, telewizji i książce, demonstruje młodzieży na specjalnych spotkaniach – jeżeli oczywiście przeżył. Jeżeli zamordowali go Niemcy, najlepiej z rodziną, staje się superbohaterem. Tutaj dochodzimy do jądra moralnej dwuznaczności omawianych czasów i obecnego nimi żonglowania.

Będąc narodem z gruntu szlachetnym i chrześcijańskim, co często narody ościenne i mniejszości biorą ( niekiedy słusznie) za słabość, dokonywaliśmy w okresie ostatniej wojny czynów heroicznych. Do narodu nie zaliczam szmalcowników i tym podobnego motłochu, którego równie dużo, jeśli nie więcej było wśród Żydów. Nie występuje moralny dylemat, gdy pojedynczy Polak pomagał chroniącemu życie Żydowi. Ryzykował on wtedy wyłącznie własną głową i brał na siebie wszelkie represje okupanta. Przypuszczam, iż sam byłbym zdolny przechować zagrożonego śmiercią Żyda, co wynika z mego osobistego poczucia człowieczeństwa.

W sytuacji jednostka + jednostka, wybór moralny staje się dość prosty. Chodzi jednakże o to, że okupacja rzadko stwarzała taki komfort. Azyl dla żydowskiego uciekiniera mógł przynieść zagładę rodzinie, mieszkańcom wsi czy kamienicy. Dzisiejsi syjonistyczni moraliści nazbyt często szafują polskim życiem. Zamordowano kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu, kilkuset Polaków, bo jeden z nich zdecydował się wyciągnąć pomocną dłoń do Żyda(Żydów). Jest przez to więcej wart od zabitych w walce, zamęczonych za działalność konspiracyjną lub po prostu za bycie Polakami rodaków – oczywiście tylko w oczach historyka, polityka, rabina, działacza syjonistycznego albo modernistycznego kapłana, wyznających wizję dziejów ojczystych przez pryzmat religii holocaustu i większej wartości Żyda nad Polaka.

Kompletnie niezrozumiałe pozostaje mimo wszystko stawianie na bezkrytyczny piedestał tych Polaków, którzy za ukrywanie Żydów skazywali na śmierć żonę, pociechy, krewnych i sąsiadów(przypadki typowe dla wsi). Czy mieli ku temu ludzkie i Boskie prawo? Bohaterem i męczennikiem każdy zostaje niejako na własne konto, nie wolno mu umieszczać w tym krwawym kręgu jednostek nieświadomych. W pewnych wypadkach mamy do czynienia z formą jakiegoś zbiorowego samobójstwa, kiedy np. mąż z żoną przechowywali Żyda, za co niemieccy żandarmi zamordowali nie tylko ich, dzieci, dalszą rodzinę i okoliczną ludność. Nie bez znaczenia są rozważania o kwestiach narodowych. Myśmy wtedy również walczyli o biologiczne przetrwanie, dlaczego i dla kogo byt Żydów jest po stokroć ważniejszy od naszego przetrwania? Na to pytanie z grubsza odpowiadam powyżej.

Domagać się należy przywrócenia narodowej prawdy i proporcji. W Polsce powinno uczyć się polskiej historii, pozostawiając wersję żydowską Izraelowi. Nie do pomyślenia jest, że na naszej ziemi obcy, często wrogi wielotysięczny tłum urządza tzw. marsze żywych pod lasem flag z gwiazdą Dawida. Te ekscesy promują polskojęzyczne media i szkoły, jako bliżej niesprecyzowane przypominanie Polakom ich historycznych dziejów. Proszę bardzo, niech Ministerstwo Edukacji organizuje co rok identyczne marsze, ale z masowym udziałem narodowo uświadomionej młodzieży, demonstrującej dla uczczenia polskich ofiar Auschwitz. Wtedy nabierze to ojczystego i edukacyjnego charakteru.

Trzeba raz na zawsze skończyć z masakrowaniem polskich umysłów żydowskimi uprzedzeniami i traumami, co pogłębia polskie kompleksy i czyni z nas łatwy duchowy żer dla różnego rodzaju globalistów i kosmopolitów. Włosy dęba stają, gdy pomyśli się, iż w międzywojniu najświetniejsza młodzież z gimnazjów i uniwersytetów była nacjonalistyczna, a dzisiaj ich rówieśnicy to rozgotowane pająki bez świadomości narodowej o zerowych potrzebach w postaci poznawania swojej historii.

Wystarczy im kadzenie Nowakiem-Jeziorańskim na maturze i poznawanie nauk mędrców Syjonu o polskim antysemityzmie. Uczniowie nie kształtują swych poglądów sami. Trzeba przesiać kadry nauczycielskie, ciągle stanowiące konglomerat nawróconych na filosemityzm marksistów i młodych entuzjastów wrogich wobec Narodowej Polski idei.

5 thoughts on “Polska historia dla Polaków

  1. Jerzy Ulicki-Rek

    Piekne slowa.
    A jednoczesnie dowod na to ,ze dziesieciolecia uporczywej indokrynacji na wszelkei mozliwe sposoby dzieki monopolowi na informacje spalily na panewce.
    Herkules mial dziecinnie proste zadanie wtedy gdy przyszlo mu sprzatac stajnie Augiasza w porownaniu z tym co czeka Polakow ale ..”Trza isc ” jak mawial Klimek Bachleda.
    Nikt inny za nas nie pojdzie.
    Bo i po co ?

    Jerzy Ulicki-Rek

  2. nieustraszona

    Ogromnie sie denerwuje jako lekarz czy jako czlowiek uswiadomiony historycznie i w szczegolnosci znajac juz dokladnie szczegoly powstania i dzialalnosci obozu pracy i doswiadczen „naukowych” Mengele w zabijaniu chemioterapia , a co sie przeciez dzieje do dnia dzisiejszego jako HOLOKAUST GOJOW poprzez najwiekszego morderce ziemi ( BAYER i jego diaspora), bo majacego swe korzenie wlasnie w OSWIECIMIU, gdzie jak widac bezczelna pejstata banda pogrywa sobie dalej na swoim holokicie, chociaz tysiace ludzie umiera CODZIENNIE z powodu bestialskiego mordowania ich smiercionosna chemia na raty !!!

    W koncu trzeba rozglosnic to masowe ludobojstwo tak, zeby zamknac wszystkie kliniki onkologiczne w Polsce i dac tym przyklad na caly swiat !!!

    Napewno mozna zorganizowac protesty przed kazda katownia onkologiczna w Polsce z przypomnieniem faktow powstania sciemy onkologicznej , a ten slynny oboz okleic plakatami w stylu : Tu powstala ludobojcza chemioterapia !!!

    Wczesniejsze lapanki uliczne zastapiono perfidnie „profilaktyka” i ludzie wpadaja w ta siec klamstw, jak muchy w niezauwazalna dla nich pajeczyne , bo wojna CHEMICZNO -BIOLOGICZNA przeciez nadal trwa i zbiera najwieksze zniwo smierci do tej pory i codziennie wlasnie przez chemioterapie przetestowana w Oswiecimiu przez koszernych rzeznikow !

    Najlepsza profilaktyka to zdrowe odzywianie i unikanie jak ognia kontaktow z nastepcami Mengele, bo zostali oni wyszkoleni tylko po to zeby masowo odkrywac „raka” pod jakimkolwiek i prostym do wyleczenia schorzeniem, zeby celowo wdrozyc cala szkodliwa „diagnostyke” i dobic smiercionosna chemioterapia .

    Obozowa propaganda w postaci massmediow rozsiewa tylko strach i powoduje, ze ludzie sami wpadaja w rozne smiertelne pulapki nazywane „profilaktyka” oraz zachecaja nawet na „wesolo” do „korzystania” z tych „nowoczesnych” trucizn stosowanych jeszcze wczesniej w pierwszej wojnie, jako gaz musztardowy :

    http://kefir2010.wordpress.com/tag/chemioterapia-nowotworow/

  3. p.e.1984

    Prawda o “pogromie” w Jedwabnem. Mordowali Niemcy, a nie – Polacy.

    (…)
    Obowiązkiem Polaków wobec narodu polskiego było szanować polską krew, a nie szafować nią w czasie okupacji. Śmierć pomordowanych za ratowanie Żydów jest dziś tym tragiczniejsza, że nie służyła ratowaniu Polaków, tylko substancji biologicznej innej nacji, konkurującej z Polakami ekonomicznie i politycznie na ziemiach polskich. Ofiara Polaków, będąca jednocześnie szczytem heroizmu i altruizmu, podeptania własnych interesów narodowych w imię wartości humanistycznych – motywowana empatią – jest dziś oceniana przez Żydów tak:
    (…)
    Czytaj dalej: Prawda o “pogromie” w Jedwabnem. Mordowali Niemcy, a nie – Polacy.

  4. Gabriel Augustyn

    Bękart chazarskiej arystokracji rodu Rothschildów Adolf Hitler był ojcem założycielem państwa Izrael. Chazarskie obozy koncentracyjne służyły selekcji aszkenazyjskiej Rasy Panów – czystych rasowo Żydów od zasymilowanych mieszańców. Przez żydowski obóz szkoleniowo badawczy (szkolenia kolonizatorów Palestyny oraz badania aszkenazyjskich naukowców nad sposobami cichej eksterminacji nadmiernej liczby gojów) rzeczywiście przewinęło się 6 i pół miliona ludzi. Półtora miliona zginęła (w różny sposób, kwestia istnienia bądź nie istnienia komór gazowych wykorzystujących chemikalia produkowane przez aszkenazyjski koncern Farben AG finansowany przez Chazara Rockefellera jest sprawą drugoplanową maskujące prawdziwe cele istnienia aszkenazyjskich obozów koncentracyjnych), ale byli to głównie Polacy i zasymilowani Żydzi, którzy przed wiekami nawrócili się na katolicką wiarę i być może nawet nie wiedzieli, iż ich przodkowie pochodzili z Chazarii. Natomiast 5 milionów chazarskich Żydów opuściło mury szkoły okradania Palestyńczyków z ich ziemi – Oświęcim (napis przy wejściu do obozy rzeczywiście był zgodny z prawdą!) by przyśpieszyć przyjście Antychrysta (gdyż liczne przepowiednie wymagają „powrótu” Żydów do Palestyny). Tak wygląda prawda o mitologii holocaustu. Wyłącznym celem zorganizowanej przez Chazarów II wojny światowej było utworzenie państwa Izrael (bluźnierstwa dla Boga, gdyż Tora naucza, iż Żydzi nie mogą posiadać ziemi na własność, gdyż Pan za ich liczne postępki skazał ich na wygnanie do czasu przyjścia Mesjasza). Jakoś dziwnie się składa, że moja interpretacja mitologii narodu wybranego pokrywa się z listem Wielkiego Mistrza Chazarskiego Zakonu Iluminatów Alberta Pike’a z 1871.

Możliwość komentowania jest wyłączona.